UDOSTĘPNIJ:  

Czy uprawianie seksu przed ślubem jest niewłaściwe?

Pytanie: „Czy uprawianie seksu przed ślubem jest niewłaściwe? Dlaczego wszystko, co ekscytujące i przyjemne jest według was - chrześcijan - złe? Dlaczego kochający Bóg miałby nie pozwalać na przyjemne rzeczy?”

Odpowiedź: Zastanów się nad następującym przykładem: czy prowadzenie samochodu jest złe? Nie. A czy jest niewłaściwe prowadzenie samochodu przez trzynastolatka? Jest dla niego przyjemne i ekscytujące, ale naraża życie jego i innych.

Czy uprawianie seksu przez męża i żonę, dającego im radość, jest niewłaściwe? A czy złe jest kochanie się z czyimś małżonkiem ? Tak. Może to być zabawne i podniecające, ale często przysparza wiele cierpienia partnerowi tej zamężnej osoby i ich dzieciom.

Lubimy rozstrzygać co jest właściwe a co nie, wedle własnych potrzeb. Taka już jest ludzka natura. Jeśli chcemy się z kimś kochać, chcemy również ustalać własne normy moralne. Często wygląda to tak: „Jeśli nie jest żonaty/zamężna, to wszystko gra.” Lecz co, jeśli ta druga osoba jest narażona na bycie zakażoną chorobą płciową? Teraz wszystko nie wydaje się już takie jasne. A co jeśli, ta osoba zajdzie w ciążę i będzie musiała zmierzyć się z trudną decyzją o dokonaniu aborcji? Tu również sprawy zaczynają wyglądać mętnie. A jeśli ta osoba jest twoim krewnym/-ą? Jeśli jest tej samej płci? Jeśli jest to seks za pieniądze, lub to uprawiany dla celów pornograficznych? Jeśli angażuje dzieci? To, co jest przyjemne i ekscytujące dla jednej osoby może być postrzegane jako bardzo niewłaściwe przez kogoś innego. Czy tak właśnie jest? W którym momencie człowiek ustala granice tego, co dobre a co złe?

Kochający Bóg ujawnił nam swoją mądrość na temat życia. Powiedział, że grzech jest przyjemny tylko przez chwilę. Prawdopodobnie nie istnieje obecnie żaden grzech, który nie byłby przyjemny. Lecz zadowolenie nie może być naszą jedynym wyznacznikiem w trakcie podejmowania decyzji. Pomyśl jak czasem byłoby fajnie dać mocnego klapsa młodszej siostrze lub bratu. Przyjemne przez chwilę, lecz na szczęście powstrzymujemy się, ponieważ przyjemność nie jest naszym jedynym przewodnikiem.

Bóg chce nas chronić przed straszliwymi problemami, które możemy na siebie sprowadzić przez podejmowanie głupich decyzji. Szczerze nas kocha i chce nas strzec przed decyzjami i postępowaniem, które mogłoby zrujnować nasze życie lub życie kogoś innego.

Dlaczego Bóg ograniczył seks (który stworzył) tylko do instytucji małżeństwa? Czy po to, aby popsuć ludziom zabawę, czy też aby dopilnować, że para może cieszyć się bliskością w najgłębszym możliwym wymiarze zarezerwowanym tylko dla nich? Gdy Bóg daje nam swoje przewodnictwo, Jego motywy są zawsze czyste i powodowane miłością do nas.

Ludzie podejmują stosunki seksualne dla chwilowej satysfakcji i podniecenia, lecz co jeśli istnieje coś cenniejszego niż chwilowa przyjemność? Coś, jak np. godność, poczucie własnej wartości, poczucie , że traktujesz drugą osobę jako mająca większą wartość, niż tylko tę w sensie fizycznym? Być może Bóg uważa, że związki mogą być bardziej zażyłe, trwalsze i silniejsze, jeśli są budowane na czymś solidniejszym niż seksualne zaangażowanie. Jakiekolwiek są Boże motywy, Jego mądrość przewyższa naszą i możemy Mu ufać. Dopiero z czasem zaczynamy dostrzegać wartość podążania za Nim.

 Mam pytanie...
 Jak nawiązać przyjaźń z Bogiem
UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ:  

TOP