| ► | Właśnie zaprosiłem Jezusa do mojego życia (poniżej pomocne informacje ze strony www.STARTzBOGIEM.pl)… |
| ► | Chciałbym rozpocząć relację z Bogiem. Proszę wyjaśnij to w inny sposób… |
Video transcript:
Gdy dochodzi do tragedii, często pytamy: „Boże, gdzie jesteś?”
W jakim stopniu możemy polegać na Bogu, że nam pomoże? Czy naprawdę jest Kimś, do kogo możemy zwracać się przez cały czas… zarówno w chwilach kryzysu, jak i w czasach spokoju?
Tak.
Bóg jest Stwórcą wszechświata, który pragnie, abyśmy Go poznali. Dlatego tu jesteśmy. Jego pragnieniem jest, abyśmy polegali na Nim i doświadczali Jego siły, miłości, sprawiedliwości, świętości i współczucia. Dlatego mówi do wszystkich, którzy są gotowi: „Przyjdźcie do Mnie”.
W przeciwieństwie do nas, Bóg wie, co wydarzy się jutro, w przyszłym tygodniu, w przyszłym roku i w następnej dekadzie. Mówi: „Ja jestem Bogiem i nie ma nikogo podobnego do Mnie, ogłaszam koniec od początku”.
On wie, co wydarzy się na świecie. Co ważniejsze, wie, co wydarzy się w twoim życiu, i może być przy tobie, jeśli zdecydowałeś się włączyć Go do swojego życia. Mówi nam, że może być „naszą ucieczką i mocą, zawsze obecną pomocą w czasach utrapienia”.
To nie oznacza, że ci, którzy znają Boga, unikną trudnych chwil. Nie unikną. Gdy wojny lub szerzące się choroby powodują cierpienie i śmierć, ci, którzy znają Boga, również będą doświadczać tego cierpienia.
Jednak przechodząc przez problemy życia, znając Boga, możemy reagować z innej perspektywy, z siłą, która nie pochodzi od nas. Nie ma problemu zbyt trudnego, by Bóg nie mógł go rozwiązać. Jest większy niż wszystkie problemy, które mogą nas dotknąć, i nie jesteśmy pozostawieni sami, by sobie z nimi radzić.
Słowo Boże mówi nam: „Pan jest dobry, jest ucieczką w czasach utrapienia. Troszczy się o tych, którzy Mu ufają”. Oraz: „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich, którzy wzywają Go w prawdzie”.
Jeśli naprawdę zwrócisz się do Boga, zatroszczy się o ciebie jak nikt inny i w sposób, w jaki nikt inny nie potrafi.
Choć problemy wydają się nam nie do pokonania, mamy niezwykle potężnego Boga, który przypomina nam: „Oto Ja jestem PAN, Bóg wszelkiego ciała; czy jest coś zbyt trudnego dla Mnie?”
On zaprasza nas…
„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam odpocznienie. Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz”.
A teraz ważne pytanie. Jak dobrzy musimy być, aby Bóg nas przyjął?
Wiemy, że wiele razy poddaliśmy się temu, o czym wiedzieliśmy, że jest złe, bez względu na to, jaki miało to wpływ na innych czy na nas samych.
I ile razy odpychaliśmy Boga i żyliśmy tak, jakbyśmy mogli doskonale kierować własnym życiem bez Niego? Biblia mówi: „Wszyscy jak owce zbłądziliśmy; każdy z nas zwrócił się ku własnej drodze”.
Nasz grzech oddzielił nas od Boga i stoimy wobec Jego sądu oraz potępienia.
Jednak z miłości do nas Bóg przygotował drogę, dzięki której możemy otrzymać przebaczenie i zostać z Nim pojednani. Nasza relacja z Nim może być w pełni odnowiona dzięki temu, co Bóg dla nas uczynił.
Biblia mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć. Abyśmy nie zostali potępieni i nie umarli na wieczność oddzieleni od Niego, Jezus umarł na naszym miejscu.
To jak ojciec, który wziąłby na siebie nowotwór swojego dziecka, gdyby tylko mógł.
Jezus wziął na siebie cały nasz grzech i został za nas ukrzyżowany. Zapłacił karę śmierci, abyśmy mogli otrzymać przebaczenie.
Jego ciało złożono w grobie, a przy wejściu ustawiono strażników. Dlaczego żołnierze strzegli Jego grobu? Ponieważ wszyscy słyszeli, jak Jezus mówił, że trzy dni po zabiciu i pogrzebaniu powstanie z martwych i fizycznie wróci do życia, udowadniając, że jest Synem Bożym, tak jak twierdził.
Trzy dni później grób okazał się pusty, a wiele osób widziało Go znów żywego w Jego ciele, rozmawiało z Nim i jadło z Nim.
Jan, jeden z uczniów Jezusa, napisał w Piśmie: „Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Kto ma Syna, ma życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia”.
To twój wybór. On chce, abyśmy przechodzili przez to życie, znając Go, będąc przez Niego prowadzeni, żyjąc z Nim w przyjaźni. A ostatecznie — abyśmy byli z Nim w niebie.
Wiemy, że ten świat nie jest taki, jak zamierzył Bóg. Instynktownie wiemy, że musi istnieć o wiele lepsze miejsce do życia, wolne od rozdzierających serce trudności i bólu. A Bóg mówi nam, że w niebie nie będzie już łez, śmierci ani bólu.
Jeszcze raz — wybór należy do ciebie. Trudne wydarzenia, których doświadczamy w tym życiu, są wystarczająco straszne. Odrzucenie wiecznej relacji z Bogiem, którą Jezus ci oferuje, byłoby jeszcze gorsze.
Jezus obiecał wejść do naszego życia, jeśli tylko Go o to poprosimy. Powiedział: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy Mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego”.
Już teraz możesz rozpocząć relację z Bogiem, prosząc Go, aby wszedł do twojego życia. Oto modlitwa, którą możesz do Niego skierować:
„Boże, odwróciłem się od Ciebie, żyjąc po swojemu. Ale chcę to zmienić. Chcę Cię poznać. Jezu, dziękuję Ci, że umarłeś za mnie. Proszę Cię, wejdź teraz do mojego życia. Dziękuję Ci za Twoje przebaczenie i za relację z Tobą. Amen.”
Jeśli szczerze zaprosiłeś właśnie teraz Jezusa do swojego życia, rozpocząłeś osobistą relację z Bogiem.
Jeśli tak, wejdź proszę na stronę, która pomoże ci wzrastać w twojej nowej relacji z Bogiem. Nazywa się STARTzBOGIEM.pl. Znajdziesz ją bardzo pomocną. Link do STARTzBOGIEM.pl znajduje się pod tym filmem.
Na tej stronie znajdziesz również możliwość zadania pytania. Ktoś osobiście ci odpowie.
| ► | Właśnie zaprosiłem Jezusa do mojego życia (poniżej pomocne informacje ze strony www.STARTzBOGIEM.pl)… |
| ► | Chciałbym rozpocząć relację z Bogiem. Proszę wyjaśnij to w inny sposób… |