Jezus, religie i sprawiedliwa wojna
Czy jest coś takiego jak „sprawiedliwa wojna”? Dyskusja na temat religii, wojen religijnych i doktryny „wojny sprawiedliwej”...
Autor - Paul Copan
Kto z nas nie słyszał twierdzenia, że „religia prowadzi do wojny”? Są nam znane radykalne kampanie wojskowe prowadzone w imię islamu na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce. W imię Chrystusa krzyżowcy wyruszali, by odbijać ziemie, które znajdowały się poprzednio pod panowaniem chrześcijańskim. W Europie XVI i XVII wieku (1550-1650), wojny między protestanckimi a katolickimi władcami doprowadziły do wielkiego rozlewu krwi. Carskie pogromy Żydów często miały religijne usprawiedliwienie. Mahatma K. Gandhi został zabity przez hinduskiego bojownika w 1948 roku; premiera Sri Lanki zamordował buddyjski mnich w 1959 roku1. Obecnie, obserwujemy ścieranie się Katolików i Protestantów w Irlandii Północnej. W Indiach mamy walczących ze sobą Hindusów i muzułmanów. Buddyści i Hindusi prowadzą walki na Sri Lance. Widzieliśmy Ayatollah’a Homeini’ego domagającego się śmierci dla Salman’a Rushdie z powodu jego „Szatańskich Wersetów”.
Czy religia prowadzi do przemocy i wojen religijnych?
1) Jest zbytnim uproszczeniem twierdzenie, co do czego zgodziła się również Regina Schwarz,2 że „monoteizm” przyniósł zachodnim społeczeństwom „brutalne dziedzictwo” i że niezachodnie religie w żaden sposób nie są powiązane z przemocą.
2) Duża część rozlewu krwi w XX wieku była wynikiem tego, co głosili ateistyczni ideologowie. Jest paradoksalne, że religia jest winiona za przemoc, lecz krytycy religii milczą gdy świeckie lub ateistyczne wyznanie - jak np. to, co szerzył Stalin lub Mao Tse-tung - sieje całkowite spustoszenie i doprowadza do ruiny miliony ludzkich istnień.
3) Tak wiec tym, na co musimy zwracać uwagę jest zasadnicze nauczanie danej religii, a nie jedynie nadużycia i krzywdy, które w jej imię wyrządzono i osądzać to jej nauczanie z właściwej perspektywy. Czy używanie miecza do szerzenia chrześcijaństwa w imię Jezusa jest zgodne z tym, co przekazywał? O to samo moglibyśmy zapytać w związku z islamem i hinduizmem.
4) Tym samym, to nie religia sama z siebie popełnia zbrodnie, lecz określona mentalność, która stara się wykorzystać ideologię lub też szuka religijnego usprawiedliwienia, by kontrolować ludzkie myślenie i ograniczać podstawowe swobody.
5) Tam, gdzie wolność sumienia, wolność religijna lub prawa kobiet są ograniczane lub łamane, każdy z nas musi odrzucić taki stan rzeczy, jako coś złego i niewłaściwego. Czasem może to oznaczać wezwanie na dywanik kogoś, kto utrzymuje, iż jest tej samej, co my przynależności religijnej, lecz wykorzystuje brutalne środki do promowania swojego systemu wierzeń. Dla przykładu, gdzie byli ludzie by potępić Ajatollaha Homeini’ego za to, że wzywał do zabójstwa (fatwah) Salmana Rushdie’go za jego „Szatańskie Wersety”?
Wojny religijne w obrębie tej samej religii.
Jestem bardzo szczęśliwy, że jest tu reprezentowany Muzułmanin; to właśnie głos takich mających wpływ osób może przyczynić się do doprowadzenia do potrzebnych zmian w opartych na religii islamu społeczeństwach na całym świecie, tak by wpasowały się w globalną wioskę, w której w końcu będziemy żyli.3
Na przykład, Muqtedar Khan (muzułmanin z Indii, obecnie żyjący w Michigan) z Centrum Nauki Islamu i Demokracji (the Center for the Study of Islam and Democracy) po 11 września potępił odważnie w imieniu islamu nietolerancję.:
Izraelska okupacja Palestyny jest być może głównym powodem urazy żywionej przez muzułmanów do świata zachodu. Przyznając to muszę przypomnieć, że Izrael traktuje milion swoich arabskich obywateli z większym szacunkiem i godnością niż większość arabskich narodów traktuje swoich. Dzisiejsi palestyńscy uchodźcy mogą osiedlać się i stawać amerykańskimi obywatelami, lecz pomimo całej wysokiej retoryki arabskiego świata i nakazów Koranu (24:22) żaden kraj muzułmański prócz Jordanii nie udziela im tego wsparcia. Podczas gdy głośno i zgodnie potępiamy Izrael za złe traktowanie Palestyńczyków, milczymy gdy islamskie reżimy gwałcą prawa Muzułmanów i wymordowują tysiące własnych obywateli. Czy pamiętacie użycie przez Saddama broni chemicznej przeciw Kurdom? A okrucieństwa armii pakistańskiej na Bengalczykach? A czy przypominacie sobie bratobójczą rzeź mudżahedinów (bojowników islamskich - przyp. tłum.)? Czy kiedykolwiek potępiliśmy ich za te okrucieństwa? Czy domagaliśmy się dla nich międzynarodowej interwencji lub odwetu? Czy wiecie jak Saudyjczycy traktują swoją mniejszość narodową i religijną - Szyitów? Czy zaprotestowaliśmy przeciw łamaniu ich praw? Lecz wszyscy chętnie potępiamy Izrael, nie dlatego, że troszczymy się o przestrzeganie praw Palestyńczyków, bo wcale tak nie jest. Potępiamy Izrael, bo „go” nienawidzimy.
To śmiałe słowa, ale konieczne dla zmian, które muszą zajść w kulturze islamu. Takie wyważone oskarżenia są na miejscu, gdy dopuszcza się krzywd przeciw ludzkości w imię tradycji religijnych - wliczając w to moją własną.
Tolerancja religijna bez religijnych wojen.
6) Tak więc, roszczenia do prawdy same w sobie, w odniesieniu do religijnej wyjątkowości, nie prowadzą do przemocy - dlatego też, trzeba powiedzieć coś o religijnym pluralizmie4: mimo że, Dalaj Lama odrzuca istnienie Boga jako stworzyciela, to doceniam sposób, w jaki przyczynia się do szerzenia pokoju. Twierdzi, że Buddyzm Tybetański jest „najwznioślejszą i najkompletniejszą formą Buddyzmu”.5 Ponadto, całkowite zbawienie, lub nawet praktykowanie współczucia jest niemożliwe, jeśli nie przyjmiesz doktryny pustki (sunyata) - nieobecności nieodłącznego i niezależnego bytu. Wszystko jest pustką. W wywiadzie z wczesnych lat ’80-siątych, Dalaj Lama stwierdził, że stan wyzwolenia jest tym, co „mogą osiągnąć tylko Buddyści”.6 Nie zgodziłbym się z tym, lecz posiadanie różnych punktów widzenia nie musi prowadzić do przemocy lub wzniecać wojowniczości.
Tak samo, nie musi to powstrzymywać nas od walki o ludzkie prawa, wolność religijną, prawo do życia i wolności dla najsłabszych. W rzeczywistości, ludzie, którzy nazywają siebie religijnymi pluralistami wierzą, iż posiadają cnotę, której nie ma Dalaj Lama lub np. ja - są przekonani, że ich punkt widzenia jest słuszny, a pozostałe są błędne. Robiąc, co w naszej mocy, nie możemy uciec od roszczenia prawdy w religii. Lecz pytanie brzmi: jak potraktujemy tych, którzy - czy to z godnością i szacunkiem, czy jako nasi wrogowie - nie będą się z nami zgadzali? Różnica zdań może współistnieć z wzajemnym szacunkiem. Uczęszczałem osobiście do muzułmańskiego meczetu przez dwa lata, i miałem szczęście spotkać wielu wspaniałych muzułmanów i jadać w ich domach. Tolerancja nie oznacza przyjmowania wszystkich poglądów jako prawdziwych (co jest niemożliwe, ponieważ nie „tolerujemy” naprawdę tych, którzy nie zgadzają się z naszym pluralizmem). Oznacza to znoszenie czegoś, co uważamy za mylne i nieprawdziwe w myśleniu drugiej osoby, lecz szanujemy jej prawo do odmiennego myślenia i dokonywania innych od naszych wyborów, ponieważ ta osoba również została stworzona na obraz Boga.
Sprawiedliwa wojna - czy Jezus sprzeciwia się wojnie?
7) Kościół katolicki nie jest teokratyczny (Jezus powiedział: „Moje królestwo nie jest z tego świata; w przeciwnym razie, słudzy moi walczyliby”), lecz chrześcijanie, teoretycznie, powinni żyć w obrębie państwowych granic by zabiegać o pomyślność dla narodu. Niekiedy, mogą być wzywani do obrony jego istnienia przed atakiem agresora.
Wbrew temu, w co wielu wierzy słowa Jezusa o „nadstawieniu drugiego policzka” po tym, jak ktoś cię uderzy wiążą się z radzeniem sobie z osobistymi zniewagami, a nie z aktami przemocy lub użyciem siły. Jezus miał raczej na myśli: „Znieważony, bądź gotów przyjąć kolejna zniewagę.” Zakładając, że ludzie w czasach Jezusa byli przeważnie praworęczni, uderzenie w prawy policzek było dwuznaczne, a nawet obecnie oznacza to na Bliskim Wschodzie, rażącą zniewagę. Ten pomysł traktowania uderzenia otwartą dłonią w twarz jako obelgi jest widoczny w Lamentacjach 3:30: „Bijącemu niech nadstawi policzek, niechaj nasyci się hańbą!”
Taki policzek byłby w naszym społeczeństwie mniej więcej równoznaczny z publicznym napluciem komuś w twarz.
Jezus nie mówi: „Nie brońcie się gdy was atakują” lub „Nie pomagajcie gwałconej kobiecie”, ani też „Nie brońcie waszego kraju, gdy jest atakowany”. Nie neguje sądowniczej zasady „oko za oko, ząb za ząb”. Opowiada się przeciwko nadużywaniu jej do usprawiedliwiania osobistego odwetu lub zemsty.7
Sprawiedliwa wojna - kiedy wojna jest sprawiedliwa?
Chociaż są pewne pacyfistyczne grupy chrześcijańskie, które szanuję, wierzę, że można przytoczyć dobre biblijne argumenty za wyrażaniem poparcia dla sprawiedliwej wojny jako ostatecznego wyjścia do zapewnienia trwałego pokoju: rządy działające w sposób, w jaki powinny, muszą zaprowadzić porządek i ukarać złoczyńców. Bóg aprobuje zaprowadzanie porządku, jak jest to sygnalizowane w liście do Rzymian 13:1-7 i pierwszym liście św. Piotra 2:14. Pomimo że, wojna nigdy nie jest eleganckim rozwiązaniem i ginie w niej niewinna ludność cywilna, judaistyczno-chrześcijańska tradycja jest realistyczna w rozpoznawaniu ludzkiego egocentryzmu i grzeszności, które mogą czynić koniecznym użycie siły, by powstrzymać zło od dalszego rozprzestrzeniania swych macek, aby powstrzymać przemoc.
Jeśli dochodzi już do wojny, jej zasady powinny być sprawiedliwe, mając w pamięci, iż ludzie po obu stronach zostali stworzeni na obraz Boga, jak również nie zapominając o realiach ludzkiej grzeszności:8
(1) UZASADNIONA PRZYCZYNA: jedynym uzasadnionym powodem pójścia na wojnę jest samoobrona (lub obrona moralna narodu) - lub jeżeli jest mocny powód zapobiegnięcia uderzeniu, które ma przyjść z wyprzedzeniem ze strony wroga. „Gdyby te zasady były powszechnie przestrzegane, nie byłoby wojen ani agresorów.”
(2) SŁUSZNA INTENCJA: Jedynym moralnie uzasadnionym celem wojny jest przywrócenie pokoju, sprawiedliwie wobec przyjaciela i wroga: „Zemsta, niewola i podbój są nieusprawiedliwionymi celami.” Czasem mogą wystąpić „niezamierzone skutki” (zabijanie cywilów), co towarzyszy założonemu celowi powstrzymania przemocy.
(3) OSTATECZNE WYJŚCIE: „wojna powinna być rozpoczęta dopiero wtedy, gdy negocjacje, arbitraż i osiągnięcie kompromisu oraz wszystkie pozostałe rozwiązania zawiodą, gdyż człowiek jako istota rozumna powinien, ile to tylko możliwe, rozstrzygać swoje spory za pomocą rozsądku i prawa, a nie siły.”
(4) PRAWNA DEKLARACJA: Tylko prawny rząd ma prawo wszczynać wojnę. Tylko państwo - nie jednostki lub partie w obrębie państwa - mogą legalnie korzystać z tej władzy.
(5) NIETYKALNOŚĆ CYWILÓW: „osoby nie służące oficjalnie jako przedstawiciele sił zbrojnych, wliczając jeńców wojennych, personel i służby medyczne, nie powinni mieć pozwolenia na walkę i nie powinni być narażeni na przemoc.”
(6) OGRANICZONE CELE: ponieważ celem wojny jest pokój - a nie destrukcja gospodarki wrogiego narodu lub jego politycznych instytucji.
(7) OGRANICZONE ŚRODKI: „jedynie wystarczająca siła powinna być użyta do przeciwstawienia się przemocy i przywróceniu pokoju. „Wystarczająca” niekoniecznie oznacza dająca stanowcze zwycięstwo.
C.S. Lewis tworzący podczas II Wojny Światowej powiedział, iż „wojna jest bardzo nieprzyjemna”.9 Tak czy inaczej, zło i agresja są rzeczywistością, i możemy wyrządzić więcej krzywdy ignorując i nie powstrzymując zła. Wspomniany pisarz powiedział również, że społeczeństwo pacyfistów nie pozostanie długo pacyfistyczne.
Tylko społeczeństwa liberalne tolerują pacyfistów. W społeczeństwie liberalnym, liczba pacyfistów może być wystarczająco duża, by sparaliżować państwo prowadzące wojnę lub nie. Jeśli nie będzie, nie zrobisz niczego. Jeśli jest wystarczająco duża, oddasz państwo które toleruje pacyfistów w ręce totalitarnego sąsiada, który ich nie toleruje. Ten rodzaj pacyfizmu jest bezpośrednią drogą prowadzącą do świata, w którym nie będzie pacyfistów.10
Jezus powiedział, że ci, którzy są rozjemcami są błogosławieni - lecz nie tylko rozjemcy, ale również ci, którzy aktywnie starają się, by pogodzić skłócone strony. W wierze chrześcijańskiej, najlepiej jest to zilustrowane przez samego Jezusa, w którego śmierci widzimy to, o czym napisał św. Paweł, że „Bóg był w Chrystusie, jednając ze sobą świat.”
© Paul Copan, Ravi Zachariasz International Ministries
Waham się przed podjęciem decyzji i proszę o bardziej szczegółowe wyjaśnienia...
Przedrukowane za zgodą Ravi Zacharias International Ministries (www.gospelcom.net/rzim).
Powyższy artykuł na temat wojen religijnych, będący fragmentem dyskusji panelowej został wykorzystany za pozwoleniem. Doktor Paul Copan jest gościnnym profesorem uniwersyteckim w Ewangelicznej Szkole Teologicznej Trójcy Świętej (Trinity Evangelical Divinity School), podróżującym mówcą oraz autorem m.in. „True for You, But Not for Me and That’s Just Your Interpretation”.
(1) Nie tak dawno, buddyjski mnich, Pramaha Sayanjerasutho, został aresztowany po tym, jak wystrzelił AK-47 w budynek tajlandzkiego parlamentu, by zaprotestować przeciw policyjnym nękaniom. („Mnich zagraża tajlandzkiemu parlamentowi”) („Monk Threatens Thai parlament,” BBC News, 22 maja 2002; znalezione na http://news.bbc.co.uk/hi/english/world/asia-pacific/newsid_2001000/2001557.stm).
(2) „Przekleństwo Kanaan: Brutalne dziedzictwo monoteizmu” (The Curse of Kanaan: The violent Legacy of Monotheism) Chicago: University of Chicago Press, 1997.
(3) Muzułmanie muszą przyznać, że ich religia nie usiłuje się bronić, lecz jest ekspansywna, agresywna i bezwzględna. Aby zapoznać się z drobiazgową dokumentacją wpływu islamu i nie zawsze pozytywnych stosunków rządzących Muzułmanów z Żydami i Chrześcijanami (które to apologeci mają w zwyczaju maskować słowem „tolerancyjne”), zobacz pisma egipsko-żydowskiego autora imieniem Bat Ye’or: „The Decline of Eastern Christianity Dunder Islam” and „Islam and Dhimmitude: Where Civilizations Collide” (obie wydane przez Dickinson Farleigh University Press).
(4) Krytyki religijnego pluralizmu szukaj w książce Paul’a Copan’a „Prawdziwe dla ciebie, ale nie dla mnie” (True for You, But Not for Me) (Minneapolis: Bethany Mouse, 1998); Harold Netland, „Napotykając pluralizm religijny” (Encountering Religious Pluralism) (Downers Grave, Ill.: InterVarsity Press, 2001); Gavin D’Costa, „Spotkanie religii i Trójca Święta” (The Meeting of Religions and the Trinity) (Maryknoll, N.Y.: Orbis, 2000).
(5) “Dobroć, Klarowność i Zrozumienie” (Kindness, Clarity and Insight) (New York: Snow Lion, 1984), 45.
(6) José Ignacio Cabezón, red. “The Bodhgaya Interviews” (New York: Snow Lion, 1988), 22.
(7) Spostrzeżeń w odniesieniu do uwag Jezusowego Kazania na Górze:
• „Nie stawiajcie oporu złemu”: Stary Testament popiera samoobronę (nawet zabicie drugiego człowieka w celu ratowania własnego życia). Utrzymywanie porządku publicznego i egzekwowanie prawa są konieczne dla utrzymania porządku w społeczeństwie. List do Rzymian 13:4 daje jasno do zrozumienia, że trzeba stawiać opór złoczyńcom. Jezus silnie przeciwstawił się bankierom w świątyni (2Jana). To, o czym mówi Jezus nie dotyczy sposobu w jaki powinna działać władza państwowa, lecz tego, jak powinni zachowywać się w kontaktach międzyludzkich uczniowie Jezusa. (Państwo, na przykład, musi oddać przestępców w ręce sprawiedliwości. Stosowanie przykazania „przebaczaj swoim wrogom” i uwalnianie ich bez karania nie byłoby odpowiednie w przypadku wymiaru sprawiedliwości.)
• „Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!”: Nie znaczy to, że twoje dziecko nie może się w ostateczności bronić, gdy jest bite prze szkolnego łobuza. Nie oznacza to również, że powinniśmy stać bezczynnie, gdy jest gwałcona kobieta. Nawet Jezus, uderzony na rozkaz kapłana, nie „nadstawił” dosłownie drugiego policzka. Zamiast tego powiedział: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego mnie bijesz?” (J 18:23)
• „Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!”: Płaszcz jako okrycie wierzchnie, był uważany za nieprzenośną własność a prawo do jego posiadania było dla właściciela niezbywalne zgodnie z prawem mojżeszowym (Wj 22:26). Jezus mówi tu: „Dziel się chętnie tym, co wedle prawa do ciebie należy.” Chrześcijanin zrzeka się swego „niezbywalnego prawa” dla dobra innych.
• „Jeśli ktoś zmusza cię, byś szedł z nim milę, przejdź dwie”: W czasach Chrystusa, rzymski żołnierz mógł zmusić Żyda do niesienia ładunku przez milę (1,000 kroków), lecz nie więcej. Miało to na celu rozwścieczenie Żydów, którzy pogardzali Rzymianami. Czy możesz sobie wyobrazić szok jaki by nastąpił, gdyby naśladowca CJezusa zaproponował niesienie ciężaru przez kolejną milę? To okazanie nadnaturalnej skłonności do zrobienia czegoś. Jezus mówi przez to: „Wykraczaj poza narzucane tobie oczekiwania”.
• „Daj proszącemu to, o co prosi, i nie odwracaj się od tego, który chce od ciebie pożyczyć”: Ten fragment nie usprawiedliwia bezmyślnego dawania, lecz mówi o radosnej, ofiarnej hojności - nawet w stosunku do tych, którzy są źli; lecz nie powinniśmy na przykład dawać pieniędzy komuś, w kogo oddechu czujemy alkohol. Bóg z pewnością nie daje nam wszystkiego, o co go prosimy, ponieważ wie, że nie wszystkie nasze prośby są dobre (Jk 4:2). Jezus nie wyraża również poparcia dla państwowego systemu opieki społecznej dającemu zapomogę, każdemu kto o nią poprosi. Paweł pisał, że człowiek powinien pracować, by jeść.
(8) Zaczerpnięte z eseju Arthur’a Holmes’a „Sprawiedliwa wojna” (Just War) z „Cztery poglądy na wojnę” (Four Views on War), red., Robert Clouse (Downers Grove, Ill.: InterVarsity Press, 1991), 4-5.
(9) “Ciężar chwały i inne eseje” (The Weight of Glory and Other Essays) (New York: Macmillan), 39
(10) tamże, 44.


