Test Mount Rushmore
Dlaczego mit o stworzeniu świata nie jest tylko mitem -
dowody na istnienie Boga i inteligentnego projektu
Możliwe, że my ludzie tak wszystko komplikujemy, że nie zauważamy rzeczy oczywistych.
Przypatrz się na przykład umieszczonemu obok zdjęciu Mount Rushmore1. Teraz zastanów się ile lat potrzeba by, żeby te popiersia pojawiły się samoistnie na ścianie skalnej? Milionów lat? Bilionów? Czy mogłyby uformować się same w ciągu stu trylionów lat?
Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „nie”, dlaczego tak uważasz? Dlaczego te twarze nie miałyby pojawić się na ścianie góry w ciągu tak długiego okresu czasu? Czy nie w taki sposób MY się pojawiliśmy? Czy po bilionach lat, w wyniku jakiegoś zbiegu okoliczności, nie ewoluowaliśmy stopniowo, by stać się wreszcie tym, czym obecnie jesteśmy? Czy nie uczono Cię byś właśnie taką teorię uznał za fakt?
Skąd wiemy, że Mount Rushmore pojawiła się w wyniku inteligentnego projektu?
Wróćmy do naszej góry. Wiemy, że twarze wykute w Mount Rushmore są dziełem wykwalifikowanych rzeźbiarzy i artystów. Lecz, czy coś takiego mogło pojawić się przez przypadek? Jeśli ziemia liczy sobie w przybliżeniu tyle lat, ile dają jej naukowcy, to góry są prastare. Czy można gdziekolwiek na świecie zobaczyć złożone i rozpoznawalne wizerunki, które same uformowały się na jakiejkolwiek innej górze? Czy na Mount Everest tak jak na Mount Rushmore widnieją jakieś twarze, które na przykład, powstały w wyniku erozji, wiatru i deszczu? Czy na Mont Blanc znajduje się, na przykład, wizerunek żyrafy, który powstał w wyniku działania sił naturalnych, czasu i przypadku?
Może myślisz teraz: „To niedorzeczne, jak coś takiego miałoby się tam pojawić przypadkiem? Nawet w ciągu nieskończenie długiego okresu czasu, działania wiatru, deszczu i erozji?” Cóż, to JEST głupie.
Niedorzeczną rzeczą jest myśleć, że coś tak skomplikowanego, tak wyraźnie zaprojektowanego mogłoby pojawić się za sprawa czystego zbiegu okoliczności, bez względu na to, ile czasu by upłynęło.
Powstanie Mount Rushmore: nie mit, lecz inteligentny projekt
Gdy patrzymy na Mount Rushmore, zdajemy sobie sprawę z tego, że jakiś umysł lub umysły zaprojektowały i wykonały wizerunki, które tam widzimy. Zanim jednak wyrzeźbiono w niej twarze, Mount Rushmore była „ofiarą” przypadku, wiatru, deszczu, czasu i wietrzenia skał. Efekt? Nic, co można by uznać za inteligentny i skomplikowany projekt. Potem, na zboczu góry wyrzeźbiono twarze. Wtedy właśnie ślepy los został zastąpiony przez... ład i celowość.
Teraz pomyśl o tych mężczyznach: Waszyngtonie, Jeffersonie, Roosevelcie i Lincolnie. Czy byli oni bardziej skomplikowani niż ich wizerunki wykute w Mount Rushmore? Byli o WIELE bardziej skomplikowani. George Waszyngton przewodził narodowi amerykańskiemu jako prezydent. Czy potrafiłaby to jego twarz ze zbocza góry? Abraham Lincoln wygłosił Orędzie Gettysburskie. Czy jego podobizna z Mount Rushmore mogłaby to zrobić? Czy kamienna twarz Jeffersona mogłaby ułożyć Deklarację Niepodległości?
Stworzenie Ciebie: nie mit lecz inteligentny projekt Boga
Jeśli więc te twarze - bez względu na upływ czasu - nie mogły pojawić się na Mount Rushmore przypadkiem, to czy nie jest prawdą, że mężczyźni, do których one należą również nie mogli pojawić się za sprawą przypadku bez względu na upływ czasu?
A jak jest w Twoim przypadku? Zastosuj test Mount Rushmore do siebie. Czy jesteś bardziej skomplikowany od wizerunku wyrzeźbionego w skale? Czy naprawdę myślisz, że pojawiłeś się przypadkiem? Ty z Twoim niesłychanie skomplikowanym DNA? Ty, który jesteś zupełnie niepowtarzalny? Jakiego artysty by trzeba, żeby stworzyć kogoś tak niesamowitego jak człowiek? Czy przypadek jest artystą?
Waham się przed podjęciem decyzji i proszę o bardziej szczegółowe wyjaśnienia...
(1) Mount Rushmore to góra leżąca w Black Hills w stanie Dakota Płd. w USA. W skale zostały wyrzeźbione twarze czterech amerykańskich prezydentów, którzy odznaczyli się w historii USA: Georga Washingtona, Thomasa Jeffersona, Theodora Roosevelta i Abrahama Lincolna (źródło: http://cudaswiata.pl/ameryka_polnocna/gora_rushmore.html).


